Uszka orkiszowe w barszczu czerwonym

Uszka orkiszowe z farszem pieczarkowo-kapustnym

Czym jest barszcz czerwony bez uszek? Dla niektórych zupą, dla mnie pustką. Choć nie powinnam zjadać zbyt dużej ilości węglowodanów w ciągu dnia, to nie sądzę aby te 3-5 uszek w zupie zrobiły taką krzywdę. Przygotowałam uszka mieszając mąkę pszenną (typ 500) z orkiszową (typ 1850) i mamy strzał w dziesiątkę. Ciasto na uszka orkiszowe okazało się równie elastyczne i smaczne, ale także bardziej syte. Farsz stanowiło zmielone obsmażone wcześniej mix pieczarek i kapusty włoskiej.

Zbliżają się też święta. Uszka i pierogi są takimi potrawami, że z łatwością można je zamrozić i odgrzać tuż przed wigilią. Nie tracą na smaku i wyglądzie. A odsmażane pierogi są po prostu przepyszne!

Składniki:

  1. 1 szklanka mąki pszennej (typ 500)
  2. 1 szklanka mąki orkiszowej (typ 1850)
  3. 1 łyżeczka soli
  4. 1 łyżeczka oleju
  5. 1 szklanka gorącej wody
  6. 1 kg pieczarek
  7. 4-5 liści kapusty włoskiej
  8. świeżo mielony pieprz, sól

Przygotowanie

Pieczarki obieramy, liście kapusty dokładnie myjemy. Warzywa drobno kroimy. Niedużymi partiami w dużym rondlu obsmażamy pieczarki i kapustę. Gdy całość będzie przyrumieniona, odstawiamy rondel na bok. Wystudzone warzywa mielimy w maszynce na średnich oczkach. Całość przekładamy znów do rondla. Doprawiamy solą oraz pieprzem. Przesmażamy cały czas mieszając. Odstawiamy.

Do dzieży miksera przesiewamy mąkę pszenną, dodajemy mąkę orkiszową oraz sól. Przy pomocy miksera mieszamy składniki sypkie i wlewamy olej oraz stopniowo gorącą wodę. Miser powinien bardzo ładnie zagnieść ciasto. W razie potrzeby dodajemy więcej wody lub mąki. Ciasto powinno być miękkie oraz elastyczne. Po wyjęciu ciasta z dzieży, uformować kulę, obsypać mąką i odłożyć na 15 min.

Gotowe ciasto wałkujemy na placki, wykrawamy kółka np. małą szklanką. Do środka nakładamy łyżeczką farsz. Składać na pół i zlepić brzegi w pierogi, złapać koniuszki, zalepić.

Uszka orkiszowe gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie. Wyjmować łyżką cedzakową zaraz po wypłynięciu na wierz.

Smacznego :)