Moje bajgle – jeszcze dużo do dopracowania

O rany! Upiekłam swoje pierwsze bajgle. No już jakiś czas temu. Dziś postanowiłam się z Wami na ich temat podzielić. Bo choć piekłam według wskazówek jednego piekarza i autora super książki, coś mi w nich nie leży.

Bajgle piekłam na zaczynie z mąki pszennej. Pięknie rosły i pachniały och… w całym domu. Tego samego dnia po wypieku są przepyszne, chrupiące… Następnego dnia robią się bardziej gumowe niż twarde. Nie są też zbytnio puszyste jak na te bajgle, które jadaliśmy w bistrach. No i gdzie jest mój błąd?

Dlatego piszę do Was! Może ktoś z Was, będzie potrafił mi powiedzieć, co mogę zrobić by smakowały lepiej na drugi dzień?

Kanapka z bajgla

Kanapka z bajgla

Bajgle przed pieczeniem, ułożone na blaszy

Bajgle przed pieczeniem, ułożone na blaszy