Chłodnik
  • Zupy

Chłodnik z botwinki – idealny na lato

O losie! Jak mnie tu dawno nie było. A zrobiło się już przyjemnie ciepło na zewnątrz. I wiecie co jeszcze? Na rynku pojawiła się też botwinka! Zatem najwyższy czas na chłodnik.
Gotowałam i uczyłam się. Czas by opublikować mój chłodnik. Kiedyś sceptycznie nastawiona – nie wiem czemu? Uwielbiam buraczki, kefir też. Przyszedł ten moment, że odwiedziliśmy przyjaciół z Podlasia i tam zostałam poczęstowana chłodnikiem. Było mega gorąco, naprawdę. A ten chłodnik był miodem na serce :) I tak minął ponad rok, jak sama próbowałam znaleźć swój smak i proporcje składników. Wreszcie mam to, co oboje lubimy.

Składniki:

  1. 1 litr wywaru warzywnego
  2. 1 pęczek botwinki z kilkoma dużymi buraczkami
  3. soku z połówki cytryny
  4. 1 łyżeczka octu winnego jabłkowego
  5. 2 łyżki jogurtu naturalnego
  6. 200 ml kefiru
  7. 200 ml zsiadłego mleka
  8. mały zielony ogórek
  9. pęczek szczypiorku
  10. sól, biały pieprz, liść laurowy
  11. 4 sztuki jaj na twardo

Proporcje są podane dla 4 osób.

Przygotowanie

Pęczek botwinki, ogórek oraz szczypiorek dokładnie umyć. Buraczki obrać. Wszystko drobno posiekać – liście botwinki również.

Wywar warzywny zagotować, dodać buraczki, ocet, sok z cytryny oraz przyprawy. Gotować około 5 minut. Ostudzić. Wlać nabiał. Dokładnie wymieszać.
Na koniec dodajemy ogórek, szczypiorek i jeszcze raz mieszamy. Gdy całość osiągnie temperaturę pokojową przekładamy garnek do lodówki.

Chłodzik chłodzimy nawet do 8 godzin. Najlepszy jest na drugi dzień. Przed podaniem gotujemy jajka na twardo, które przekrojone na pół dodajemy do zupy.

Smacznego :)