Wołowina szarpana

Wołowina szarpana – przepis podstawowy

Oto moja opowieść o wołowinie szarpanej. Kilka razy jadłam mięso szarpane na mieście z foodtrack’ów, ale również w kilku burgerowniach. Próbowałam łopatkę wieprzową, wołową, a nawet poliki wołowe (o tak, te były mniam mniam). Kiedyś mówię sobie, a zrobię w domu. Pierwszy raz jak sprawdziłam przepisy w internecie to się załamałam i zaprzestałam pomysłu, ponieważ duża część  przepisów w sieci na ten rodzaj mięsa, jest przedstawiane dla slowcookerów (wolnowarów). Co bardzo mnie rozdrażniło, ponieważ nie posiadam takowego urządzenia w swojej kuchni.

Tydzień temu pomysł powrócił. Złożyło się na to kilka czynników. Zaczęłam chodzić do nowego klubu fitness, a obok niego otworzyły się delikatesy rybne oraz sklep łódzkiego zakładu masarskiego i jest tam naprawdę dobre mięsko, no i wołowinka w godnym wyborze. Po drugie zaczynam nową dietę, a raczej sposób żywienia, w której to mięso jest bardzo ważnym elementem.

Wróciłam do domu, poszperałam dalej w internecie i znalazłam. Jak człowiek szuka, to znajdzie – zwłaszcza w wyszukiwarce. Okazało się, że mięso wystarczy dobrze natrzeć przyprawami i upiec w piekarniku. Dłuuugo piec, w niskiej temperaturze. Wołowina szarpana wychodzi delikatna, różowa w środku. Można ją podawać od tak, w kanapce, w quesadilli albo zrobić z niej potrawkę z wołowiną, gdy już jej zostało niewiele. ;)

Składniki:

  1. 1kg mięsa wołowego bez kości
  2. 2 łyżki sproszkowanego chilli
  3. 1 łyżka kminku
  4. 1 łyżka oregano
  5. 1 łyżka czerwonej papryki słodkiej
  6. 1/2  łyżeczki soli
  7. 4-5 główek czosnku posiekanego

Zalewa do pieczenia

  1. 1-1,5 szklanki wody
  2. 1 szklanka wina czerwonego wytrawnego

Składniki podane na 6-8 porcji.

Przygotowanie

Mięso należy zamarynować na całą dobę. Zatem warto zarezerwować sporo czasu na to danie – najlepiej weekend. Wołowinę kroimy w średniej wielkości kawałki (nie większe niż gulaszowe). Przekładamy do dużej miski i dodajemy wszystkie przyprawy po kolei. Dokładnie mieszamy dłońmi, aby dobrze wetrzeć przyprawy w mięso. Zakrywamy folią spożywczą i chowamy do lodówki.

Następnego dnia, przekładamy mięso do naczynia żaroodpornego. Wlewamy wino oraz wodę, tak aby płyn był na 3/4 wysokości naczynia. Mieszamy. Nagrzewamy piekarnik do 120°C. Wołowinę pieczemy przez 8 godzin.

Jeśli wypadnie Wam nagłe wyjście z domu… – spokojnie, wszystko jest pod kontrolą. Mięsku nic się nie stanie. Wyłączcie, a jak wrócicie, ponownie nagrzejcie piekarnik i pieczcie dalej. Testowałam – nadal jest pysznie.

Po 8 godzinach, wyciągamy ostrożnie naczynie z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia. Gdy będzie miało temperaturę pokojową, odcedzamy sos do małego garnuszka. A z mięsem robimy już, co tylko zechcecie.

Wołowina szarpana może być zastosowana w tortillach, burgerach, sandwichach, jako porcja mięsa do obiadu. A sos można wykorzystać go w takiej postaci lub zagęścić i otrzymać demi-glace.

wolowina-szarpana1

Smacznego!